Avatar

Alex Żelski

Mężczyzna, 27 lat.

Księga gości

Blog

Skala Kardaszewa, czyli o poziomach zaawansowania technologicznego cywilizacji kosmicznych

Wczoraj omawialiśmy sobie problem braku jakichkolwiek śladów obcych cywilizacji mimo ogromu wszechświata i związanego z tym dużego prawdopodobieństwa ich istnienia. Dzisiaj opowiem wam o tak zwanej Skali Kardaszewa. Czyli skali, która ma na celu ustalenie poziomu zaawansowania danej cywilizacji. Kryterium jest tu ilość produkowanej przez cywilizację energii. Twórcą tego typu klasyfikacji jest rosyjski astrofizyk i kosmolog Nikołaj Kardaszew, który zaproponował ją w roku 1964, jak sam mówił pomysł na nią wpadł mu do głowy przy obserwacji kwzara CTA-102. Co bardzo ważne w naszych rozważaniach  zapamiętajmy fakt że skala ta jest skalą logartymiczną!! a to znaczy nie mniej ni więcej to, że osiąganie coraz wyższych poziomów odbywa się w coraz to krótszych okresach/przedziałach czasu. I jest to intuicyjnie dla nas zrozumiałe, gdyż produkcja coraz to wyższych energii implikuje krótszy czas na osiąganie wyższego zaawansowania technologicznego. A poprzez to produkcję jeszcze większej ilości energii i tak dalej i tak dalej. A wraz z rosnąca w czasie energią jesteśmy w stanie sięgać głębiej w procesy i prawa przyrody, modyfikować je i kto wie może nawet samemu je programować ale o tym jeszcze potem opowiemy sobie bardziej szczegółowo. Znany kosmolog i astrobiolog Carl Sagan zaproponował tu prosty wzór matematyczny na obliczanie poziomu przy znanej ilości generowanej energii: K=log10W-6/10, gdzie K to właśnie poziom na skali, W to energia i moc w Watach produkowana przez cywilizację. I nie przejmujcie się tu stałymi liczbowymi dobranymi po to by ustandaryzować i znormalizować statystycznie obliczenia. Dobrze a więc jak już mniej więcej wiemy i orientujemy się czym ta słynna skala jest przejdźmy do omówienia i scharakteryzowania sobie poziomów jakie są w niej wyróżnianie: 

- Poziom 0 - na tym etapie dopiero co kształtuje się kultura i zaczątki cywilizacji wsród inteligentnych stworzeń, które wyewoluowały na planecie. By móc mówić, że osiągnęły one ten poziom, potrzeba tego by istoty te budowaly już pierwsze konstrukcje, posiadały jakiś rodzaj pisma, zorganizowany handel, prawa ustanawiające reguły współżycia w grupach itp. Inaczej mówiąc jest to okres od pojawienia się świadomości swojego istnienia do ukształtowania się cywilizacji technicznej sensu stricte. Dla przykładu nasza cywilizacja lokowana jest gdzieś na granicy poziomu 0 i następnego poziomu I (planetarnego). Dla tego, że obecnie wykorzystujemy tylko 0,16% całej dostepnej na naszej planecie energii. Wartość K we wzorze Sagana wynosi dla nas 0,71. 

- Poziom I inaczej nazywany Planetarnym- na tym poziomie wykorzystywana jest cała dostępna na macierzystym świecie energia. Czerpana np z trzęsień ziemi, wybuchów eksplozywnych wulkanów, tsunami, burz, huraganów itp. Poprzeż to cywilizacja taka jest w stanie panować nad swoją planetą. uczy się kontrolować i modyfikować jej pogodę, zapobiegać różnego rodzaju katastrofom naturalnym, wykorzystuje reakcję termojądrowe takie jak te które zachodzą we wnętrzu gwiazd oraz jest już zdolna do kolonizacji kosmosu. Na tym poziomie pojawiają się też zunifikowane rzady stanowiące jeden wielki organ rządzący planetą, coś podobnego ma miejsce i u nas na ziemi. Wszyscy widzimy tworzenie się globalnej wioski, czy unie państw jak unia europejska. Na tym poziomie mówić można też o osiąganiu poziomu technologicznej osobliwości lub zbliżenie się do granicy jej osiągnięcia. 

- Poziom II - tu już na pewno osiąga się technologiczną osobliwość. Macierzyste gwiazdy przestają już być tylko obiektami widzianymi na niebie, lecz stają się źródłem energii. Cywilizacje na tym poziomie są w stanie budować wielkie konstrukcje wokół swoich słońc, takie jak Sfery Dysona- Narropa. Ten drugi wariant stanowi po prostu rój sond okrażających gwiazdę, podczas gdy zwykła Sfera Dysona stanowi litą konstrukcję otaczającą gwiazdę. Konstrukcje takie mogą być budowane również i dla tego by spowolnić lub zatrzymać ewolucję i śmierć gwiazdy. 

- Poziom III- cywilizacje są tu zdolne do czerpania energii z wielu gwiazd w swojej galaktyce, wokół których budować mogą wspomniane wyżej i we wczorajszym moim wpisie megakonstrukcje. Energia czerpana może być też i z tak egzotycznych dla nas obiektów jak czarne dziury, gwiazdy neutronowe czy pulsary. 

I tu można by skończyć, gdyż Kardaszew wyróżnił tylko te trzy poziomy adekwatnie zresztą do poziomu wiedzy o kosmosie w latach 60 XX wieku. Następne cztery poziomy dodane zostały później między innymi przez Asimova, a więc przypatrzmy się i im, bo moim zdaniem tu dopiero zaczynają się dziać niezwykle ciekawe rzeczy o których wspomniałem na wstępie. I teraz jest czas byśmy rozpatrzyli je szczegółowiej. ;) 

- Poziom IV- cywilizacje zdolne do czerpania energii z całej supergromady galaktyk. Wiedząc przy tym że w skład supergromady wchodzić może setka gromad i grup galaktyk, a w nich zawartych mogą być setki galaktyk. A w pojedyńczej galaktyce tysiące gwiazd możemy sobie tylko wyborazić jaką ilością energii dysponować mogła by taka cywilizacja. Można by tu mówić już o terrformowaniu światów, oraz eksperymentach typu zasiedlania tych światów życiem przyniesionym z innej planety lub stworzonego sztucznie. Prawdopodobnie jest też już zdolna do manipulacji kontinuum czasoprzestrzennym. Odkryła też Ogólną Teorię Wszystkiego (OTW). 

- Poziom V- cywilizacje zdolne do czerpania energii ze wszystkich istniejących w obrębie obserwowalnego wszechświata supergromad galaktyk. Być może zdolne do manipulacji wymiarem Plancka, zmiany struktury subtelnej i programowania praw fizyki, choć w większym stopniu dotyczy to dwóch następnych już postbiologicznych nieomal boskich cywilizacji. 

- Poziom VI- cywilizacje zdolne do zmiany znanych praw fizyki, manipulowania nimi i tworzenia własnych uniwersów w obrębie osadzonego w krajobrazie teorii strun (10500możliwości ) wieloświata II poziomu, a w razie potrzeby ucieczki do nich z umierającego macierzystego wszechświata. Może również manipulować tymi już istniejącymi uniwersami. Kto wie czy przypadkiem my sami jak i nasze uniwersum nie jest eksperymentem takiej boskiej postbiologicznej cywilizacji z jakiegoś równoległego kosmosu, albo nie jesteśmy ich potomkami którzy uciekli z zapadającego się wszechświata. 

- Poziom VII- cywilizacja boska na jeszcze wyższym poziomie niż VI, praktycznie nieśmiertelna i niezniszczalna. Zdolna do kreacji innych wszechświatów i czerpania z nich energii. ilość energii uzaleźniona jest tylko i wyłacznie od liczby i romiarów tworzonych uniwersów. Zdolna przeżyć nawet wtedy, gdy kreacja nowych zniszczy uniwersum pierwotne. 

Jak więc widzimy na wyższych poziomach zaciera się granica pomiędzy magią i nauką, tym co fizycznie mozliwe i niemożliwe do urzeczywistnienia. Wraz jednak ze wzrostem zrozumienia rzeczywistości wzrasta prawdopodobieństwo tego o czym pisałem wczoraj, że boskie, postbiologiczne cywilizacje nie będą zainteresowane kontaktem z resztą wszechświata, uważając wiedzę posiadaną przez inne rasy za elementarną. Było by to więc wyjaśnienie słynnego paradoksu Fermiego. Posiadając przy tym OTW były by zdolne do takiej władzy nad prawami przyrody, że były by niezrozumiałe dla reszty ras o niższym poziomie. 


Czy na pewno jesteśmy we Wszechświecie sami ?

My ludzie już od wieków zadajemy sobie pytania o nasze miejsce w Kosmosie, o to czy jesteśmy sami czy też jest tam jeszcze ktoś kto tak samo jak my spoglądając na rozgwieżdzone niebo zadaje sobie te same pytania. No dobra bądźmy szczerzy nie wiadomo czy sobie zadaje bo nie wiemy jaką posiada mentalność, jaki rodzaj inteligencji i świadomości reprezentuje itp, ale o tym opowiem dalej i w kolejnych wpisach. Dzisiaj spróbujemy odpowiedzieć sobie na pytanie czemu do tej pory nie odkryliśmy jeszcze żadnych śladów innej cywilizacji. Zaczynając od początku istnienie innych światów rozpatrywali już filozofie greccy np Epikur (341- 270 r. p.n. e. ), który pisał między innymi tak: We Wszechświecie istnieje nieskończona liczba światów podobnych jak i niepodobnych do naszego . W czasach nam bliższych niezwykle zbliżone tezy i co warte podkreślenia niesprzeczne z najnowszymi odkryciami i obserwacjami astrofizycznymi głosił Giordano Bruno. W czasach współczesnych co i róż odkrywane są jakieś nowe Egzoplanety. Pojawia się tu właśnie wielkie pytanie czemu mimo pozornie niezwykle dużego prawdopodobieństwa istnienia innych światów, ras i cywilizacji nie odkryliśmy żadnych śladów ich istnienia. Wszelkie obiecujące bycie przełomowym odkryciem poszlaki takie jak Sygnał WOW! okazywały się być niewypałami, gdyż według najnowszych analiz i rewizji pochodziły od przelatujących komet i asteroid. Odpowiedzi na powyższe pytanie stara się udzielić tak zwany Paradoks Fermiego, chodź musimy tu pamiętać że wszelkie tego typu rozważania są w większości czystą spekulacją wprowadzaną a priori i bazują na tym co znamy z Ziemi, co z oczywistego powodu nie koniecznie musi być prawdą w innych miejscach Kosmosu. A więc zagłębmy się w przeanalizowanie kilku z teoretycznie nieskończenie wielu wyjaśnień. Z heurystycznego punktu widzenia najprostrzą z odpowiedzi jest ta, że oni nigdy nie istnieli, przez co dochodzimy do tak zwanej Hipotezy Rzadkiej Ziemi, która zakłada że procesy prowadzące do powstania życia są unikalne i wyjątkowe dla naszej planety. Niestety Hipoteza ta łamie w otwarty sposób słynną i obowiązującą we wszystkich modelach kosmologicznych słynną słabą zasadę kosmologiczną, gdyż wprowadzała by wtedy wyjątkowość jednych miejsc uniwersum od innych. Inne warianty tego typu hipotez zakładają niszczenie przez prawa rządzące przyrodą złożonego życia, a jak zapytacie się a np poprzez sterylizację całych planet przez wybuchy bliskich Supernowych albo bardziej gwałtownych rozbłysków gamma i związanych z nimi Hipernowych. Oprócz tego samo złożone życie może doprowadzać do swojego unicestwienia poprzez osiąganie punktu technologicznej osobliwości, wszelkie wojny w tym atomowa, degradacja macierzystej planety i wiele, wiele więcej możliwych zagrożeń.

Zakładając jednak że inne rasy istnieją, być może komunikacja z nimi jest z fizycznego punktu niemożliwa gdyż rozrzuceni jesteśmy od siebie w kosmosie w zbyt dużych odległościach od siebie. Poprzez to z kolei jakkiekolwiek próby kontaktu z innymi gwiazdami poza własnym układem są zbyt kosztowne i ekonomicznie nieopłcalne. Problemy te teoretycznie obejść można by wysyłając w przestrzeń kosmiczną sondy i całe oparte na nich misje bezzałogowe, których celem była by eksploracja i badanie innych gwiazd. Pomysł takiej misji zobrazowany został w filmie Wirtualna Podróż na Planetę Darwin IV (ang. Alien Planet) lużno opatym na książce Wayna Barlowa pod tytułem Expedition. Na marginesie mówiąc zapozanie się z tak z filmem jak i z książką bardzo wam polecam. ;) Lecz tu pojawia się problem czekania często długie lata na jakkiekolwiek wiadomości zwrotne od sond, w czasie których z daną cywilizacją stać się może wiele często niezbyt optymistycznych rzeczy. A wszystko poprzez teorię względności zakazującą wszelkich prędkości w rozchodzeniu się sygnałów większych od światła i podróży z taką prędkością dla ciał o masie większej od zera. Obejść można było by to poprzez zastosowanie zjawiska splątania kwantowego do przesyłu danych pomiędzy obserwatorem na planecie a sondą. Być może istnieje też coś takiego jak Boska Kwarantanna odseparowująca cywilizacje od siebie tak w przestrszeni i czasie, po to by nie dochodziło między nimi do międzyplanetarnych konfliktów. Teza ta jest jednak jak dla mnie zbyt metafizyczna i zakładająca jakiś trancsendentny aspekt ewolucji życia w kosmosie. Choć kto wie może przed nami istniały inne cywilzacje, z tym że z czasem zaczęły one degenerować, wymierać, niszczyć się w konfliktach pomiędzy sobą. To prowadziło by do tego, że w naszym koryzoncie czasowym bylibyśmy jedyną rozumną rasą, a co do innych tego typu ras moglibyśmy szukać jedynie ich śladów w postaci np megakonstrukcji wokół gwiazd itp. Takie konstrukcje nosza nazwę Sfer Dysona, czasem też Sfer Dysona- Narropa, Pierścieni Nivena, hiperkomputerów Umusłów Matrioszek. Te ostatnie mają postać koncentrycznych Sfer Dysona, nakładajcych się na siebie i pracujących w odpowiedniej do odległości od gwiazdy tempertaurze stąd nazwa Matrioszka. Ostanimi czasy głośno bylo o jednej z gwiazd, która wykazywała w krzywej blasku ciekawy tranzytowy ślad czegoś co mogło by być pierwszą z odkrytych przez nas Sfer Dysona lub czymś w tym stylu. Inna koncepcja mówi o tym, że to my jeteśmy pierwsi i pierwsi zadajemy sobie tego typu pytania. Inne cywilizacje mogły też osiągnąć punkt technologicznej osobliwości i albo ulec samozagładzie lub osiągnąć taki punkt rozwoju że wszelki kontakt z resztą wszechświata stał sie w ich pojęciu zbyteczny. Zaklada się przy tym że hiperkomputer typu umysłu Matrioszki zdolny jest do tworzenia całych gigantycznych wirtualnych rzeczywistości typu ala Matrix do których takie cywilizacje mogły ucieć, tudzież przenieść samą tylko swoją świadomość porzucając swoje materialne ciała. Takie hipotezy są przykładem zastosowania do rozważań pojęcia Transcendencji w tym przypadku wirtualnej. Takie cywilizacje na tym już co tu ukrywać egzotycznym dla nas poziomie wiedzy i zrozumienia stają się postbiologicznymi superinteligencjami ekwiwalentnymi co do boskich VIII poziomów zaawansowania na Skali Kardaszewa.

A co jeśli takie hipotetyczne cywilizacje stosują do komunikacji technologie i środki daleko przerastające nasze zrozumienie, przypominam tu i to nie jest śmieszne, że my szukając obcych dalej operujemy tylko sygnałami radiowymi; nawet słynne SETI w całości się na nich opiera. Być może nie rozumiemy, nie dostrzegamy lub nie potrafimy poprzez takie a nie inne mózgi dostrzec prób kontaktu z nami innych inteligentnych istot. Poprzez nasze mózgi właśnie dostosowane do takiego a nie innego środowiska, takich a nie innych sygnałów sprawdzających się przez pokolenia wszelkie takie próby kontaktu traktujemy jako objawy chorób psychicznych itp. Mówię tu o takich kanałach kontaktu jak wszelkiego rodzaju Channelingi z Plejadanami i wieloma innymi rasami, które ponoć są w stanie odebrać tylko pojedyncze wrażliwe osoby. Inne to podania o demonach, duchach, bogach, wróżkach zachowane w dawnych podaniach i świętych księgach wielu religii. Choć doskonale zdaję sobie sprawę z tego że społeczność naukowa do której de facto należę nie eksploruje dziedzin, które teraz poruszam traktując je jako pseudo i paranaukę. To zobaczmy jak tego typu przekazy próbuje się wyjaśniać za pomocą stanu splątania kwantowego umysłów, na czym opierać miała by się też telepatia. Takie przesyły wiadomości bazujące na zasadzie nielokalności w mechanice kwantowej nie wymagały by właściwie opuszczania planety, i co istotne zauważmy, że stan splątania jako przesył wiadomości, w istocie most Einsteina- Rosena według rozważań Leonarda Susskinda i Juana Malcadeny pomiędzy cząstkami nie łamałby by zasady względności. A czemu oj to pozwólcie że wytłumaczę wam już w innym wpisie. ;) Skrajna postać takich rozważań uważa wszelkich mistyków, szamanów, schizofreników, jasnowidzów czy też tak zwanych kontaktowców za przykłady zniekształconych i źle rozumianych kontaktów z innymi rozumnymi rasami, lub efekt uboczny na niedostosowanych do tego umysłach Homo sapiens sapiens. Wszystkie te spekulacje oparte są jednak tylko na naszej niewiedzy i nie mają praktycznie żadnej wartości stricte naukowej.

Jeszcze inna grupa hipotez koncentruje się na pomyśle, że ziemia jest z jakiegoś powodu odizolowana, być może z racji niskiego poziomu technologicznego. Po jej osiągnięciu być może staniemy się bardziej atrakcyjni do kontaktu, rasy takie jak nasza mogą być też uważane za niebezpieczne z racji ich prymitywności.

Na koniec kontakty międzyplanetarne, mogą uchodzić w mentalności kosmicznych egzospołeczeństw jako przejaw dziwactwa, mogą być zakazane w lokalnym prawie i religii. Mogą więc być to czyny karane przykładowo śmiercią, odizolowaniem itp, a wszelkie dyskusje na temat innych form życia uchodzą za temat tabu. Wiąże się to że wspomnianą przeze mnie inną mentalnością i rodzajem świadomości/inteligencji które ewoluowały w odmiennych od naszej warunkach. Brak kontaktów może być też spowodowany ksenofobizmem, lękiem przed obcymi lub złymi wspomnieniami ze wcześniejszych prób nawiązania kontaktu z agresywnymi rasami.

Pozdrawiam i do zobaczenia w następnych wpisach Alex ;)


O sobie

Patrz dalej niż sięga wzrok, zawsze w głąb serc. Poznaj siebie dobrze i odnajdź prawdziwy życia sens. W tłumie zapomnianych, być mistrzem ich. :) Ehh takie tam moje wiersze, a tak po za tym mam wiele zainteresowań, kosmologia, wieloświat, wszechświaty równoległe, psychologia, filozofia, medytacja. :) Fascynuje mnie też ludzkie zachowanie, myślenie i ich przyczyny. Ehh chciał bym też znaleźć czas by pomóc rozwijać ludzką kreatywność, motywację itp. Ostatnio biorę też udział w takim innowacyjnym projekcie rozwijającym te ludzkie psychiczne predyspozycje. Ale na razie moje drogie Panie pozwolicie, że nie będę zdradzal wszystkich moich tajemnic. Wszakże trzeba coś zostawic na później. ;) W samodoskonaleniu siebie nie lubię się zatrzymywać w miejscu, czytam, poznaje siebie i studiuję sobie na Uniwersytecie Gdańskim. Hmm moja przyszłość oj to sam nie wiem, mam tyle planów na siebie, że kto by teraz wiedział który z nich się urzeczywistni w moim życiu.

Co lubię:

Oj za dużo tego jest by to wymienić ;)

Czego nie lubię:

Najbardziej chyba ignorancji, głupoty, chamstwa , kłótni i hehh wyścigu szczurów ;)

Statystyki

  • Posty: 6
  • Znajomych: 0
  • Komentarze: 0
  • Wpisy: 0
  • Zdjęcia: 0
  • Filmy: 0
  • Zalogowana: 19.08.2018 r., 14:10
Dodatkowe informacje o użytkowniku
Znak zodiaku: Wodnik
Stan cywilny: singiel
Wykształcenie: licencjat
Urodziny: 1992-01-20
Szukam w wieku: do 30
Telefon: brak
Gadu gadu: ukryty
Skype:brak
,
Powiat: Zapytaj mnie?
Województwo: Nie podano
Branża Zapytaj mnie?
Kategoria: Zapytaj mnie?
Cel: partnera
Ogólnie, to lubię: Oj za dużo tego jest by to wymienić ;)
I nie lubię:Najbardziej chyba ignorancji, głupoty, chamstwa , kłótni i hehh wyścigu szczurów ;)
Pseudonim: Alex Żelski
Wiek: 27 lat
Data urodzenia: 1992-01-20
Branża: Zapytaj mnie?
Powiat:Zapytaj mnie?
Mój cel: partnera
Szukam w wieku: do 30
Hmm: Zapytaj mnie?
Wykształcenie: Zapytaj mnie?
Nr gg: ukryty
Orientacja: Nie podano
Skype: brak
Telegon: brak